Dr Alexandru Karkhi: edukacja to klucz do sukcesu – wywiad


Coraz popularniejsze zabiegi estetyczne nazywane bywają przez specjalistów chirurgią nie wymagającą użycia skalpela. Ale również podczas takich zabiegów bezpieczeństwo pacjenta jest bardzo istotne — dokładnie tak, jak podczas operacji plastycznych. Wykonujący je muszą zatem legitymować się gruntowną wiedzą oraz doświadczeniem.

 

AK: Współczesne zabiegi odmładzające z zakresu medycyny estetycznej stanowią alternatywę dla chirurgii plastycznej, są niemal nieinwazyjne, ich efekty nie są tak drastyczne, a bardziej naturalne, czas rekonwalescencji jest krótszy, są także korzystniejsze cenowo – ocenia doktor Alexandru Karkhi, specjalista w implantologii, chirurgii szczękowej oraz zabiegach estetycznych, szczególnie wolumetrycznych.

Ekspert Instytutu Praktyki Zabiegów Estetycznych zwraca jednak na wstępie uwagę, że zabiegi nieinwazyjne również są ryzykowne, dokładnie tak, jak inne zabiegi medyczne.

Wymagają więc gruntownej znajomości przez wykonujących je budowy anatomicznej ludzkiego ciała, a w szczególności twarzy: o naczyniach krwionośnych, nerwach, mięśniach, tkance tłuszczowej, więzadłach, powięziach, tkance kostnej, a nawet strukturze skóry.


Do tego technik podawania preparatów (na przykład wypełniaczy), czy zakładania nici liftingujących.

Co w takim razie trzeba wiedzieć i potrafić, aby bezpiecznie wykonywać zabiegi? Jakich zasad należy przestrzegać? Jeśli chcemy działać w tej branży, należy zacząć od zainwestowania w siebie, mając na myśli inwestycję w wykształcenie.

AK: Chcę też podkreślić znaczenie elementów takich jak dogłębna wiedza anatomiczna, znajomość ludzkiej twarzy i procesów jej starzenia, umiejętność tworzenia wizerunku twarzy, znajomość proporcji twarzy oraz różnic pomiędzy różnymi morfotypami (azjatyckim, europejskim, bałkańskim, zachodnioeuropejskim, afrykańskim i orientalnym), znajomość chirurgicznych zabiegów twarzy, dzięki której możemy zaproponować pacjentom nieinwazyjne alternatywy. Ważne jest też doświadczenie osoby wykonującej zabieg – wymienia ekspert. 

Szkolenie z anatomii twarzy i szyi + pierwsza pomoc

Głowa, w obrębie której najczęściej wykonywane są zabiegi odmładzające i upiększające, to prawdziwa plątanina naczyń (żył i tętnic) oraz nerwów. Wiedza anatomiczna musi być więc dogłębna. Osoby wykonujące zabiegi muszą regularnie ją odświeżać, odbywać szkolenia.

AK: Ludzka anatomia to niezwykle skomplikowana „mapa”. Znajomość tej mapy umożliwi nam dotarcie do ukrytych skarbów, zupełnie jak w filmach o piratach. Świadomość złożoności anatomii ludzkiej głowy jest ważna, ale nie mniej ważny jest inny aspekt, a mianowicie różnice anatomiczne.

Co to oznacza? Powiedzmy, że znamy i rozumiemy budowę struktur anatomicznych, takich jak naczynia krwionośne, nerwy itd. – ale powinniśmy znać również możliwe różnice w umiejscowieniu tych struktur u różnych osób.

Na przykład pod bruzdami nosowo-wargowymi, które tworzą się wokół ust i stanowią pionowe linie biegnące od boków skrzydełek nosa do kącików ust (nazywamy je również „zmarszczkami od uśmiechu”), u większości osób znajdziemy tętnicę kątową, czyli odgałęzienie tętnicy twarzowej, za odejściem tętnicy wargowej górnej i dolnej – podkreśla dr Karkhi.

Jednak u 30% populacji tętnica kątowa nie znajduje się pod bruzdą nosowo-wargową — może być umiejscowiona bardziej z boku lub bliżej środka twarzy. Co więcej, ta zasada będzie dotyczyła wszystkich struktur anatomicznych na lewej stronie twarzy w porównaniu z prawą.

Na szkoleniach z zakresu zabiegów estetycznych powinny być prezentowane prawidłowe informacje z zakresu anatomii, ale też wszystkie inne informacje potrzebne osobom wykonującym zabiegi.

AK: Wierzę, że tylko jeśli się uczymy i poszerzamy wiedzę, możemy wybrać najlepszą opcję dla pacjenta. Jako lekarz jestem prawnie zobowiązany do uczestnictwa w szkoleniach doskonalących wiedzę medyczną do końca mojej zawodowej drogi. I to mimo tego, że jako lekarz sam przeprowadzam szkolenia – oświadcza. 

Alex Karkhi przypomina pierwsze szkolenie z powiększania ust, w którym dawno temu uczestniczył. To szkolenie kompletnie odebrało mu pewność siebie. Trener wykazał się bowiem niewielkim doświadczeniem, zarówno w dziedzinie anatomii, jak i w zakresie znajomości produktu, którego używał oraz technik jego podawania.

Po szkoleniu miał wrażenie, że nigdy nie wykona żadnego zabiegu z użyciem wypełniaczy. Ale na szczęście po jakimś czasie zobaczył, że istnieją różne style i techniki oraz inni trenerzy. Zdecydował się na uczestnictwo w innych szkoleniach i dzięki temu zdał sobie sprawę, że można dobrać to, co najbardziej odpowiada konkretnemu pacjentowi.

Jest wolność wyboru, mnóstwo opcji – niezależnie od tego, czy podajemy wypełniacze, botoks, osocze bogatopłytkowe, zakładamy nici, czy przeprowadzamy mezoterapię. Jest mnóstwo stylów wykonywania zabiegów. Każdy styl coś wyróżnia, a więc tylko doskonaląc technikę specjalista jest w stanie zaoferować pacjentowi kompleksową usługę.

Członek międzynarodowego stowarzyszenia medycyny estetycznej i kosmetologii  zauważa, że wielu uczestników ma również problem z językiem angielskim, co zmniejsza ich szanse na uzyskanie dostępu do informacji. A w tej dziedzinie trzeba stale trzymać rękę na pulsie.

Stwierdza również, że trzeba mieć określone predyspozycje, aby przeprowadzać zabiegi estetyczne.  Publikacje w mediach społecznościowych pokazują, że ta praca nie jest dla każdego. I jego zdaniem nie powinna być.

Dr Karkhi to gorący zwolennik nieinwazyjnych zabiegów odmładzających i dlatego w swojej pracy łączy wiele metod. Jakie efekty możemy w ten sposób osiągnąć?

AK: Ideałem jest wykonanie liftingu twarzy bez użycia skalpela, którego efekty będą porównywalne z zabiegiem chirurgicznym — czyli pacjent odzyska młodzieńczy owal twarzy — przy użyciu produktów bio-odmładzających, bio-wolumetrycznych oraz stymulujących odnowę, w znieczuleniu miejscowym, bez skutków ubocznych w postaci blizn i siniaków, po którym można od razu wrócić do normalnej aktywności i którego efekty utrzymają się przez 4–5 lat – odpowiada.

Jego ulubiony zabieg to zdecydowanie nieinwazyjna plastyka nosa. Długo utrzymujące się wypełniacze podawane są w grzbiet nosa, co umożliwia skorygowanie jego kształtu. Do jego ulubionych zabiegów należy też powiększanie ust. – To ciekawe, jak bardzo można zmienić wygląd twarzy tylko poprzez modyfikację ust – zauważa.

Duża wiedza i doświadczenie w dziedzinie chirurgii twarzowo-szczękowej oraz implantologii pozwala bardziej skupiać się na tym, jak osiągnąć możliwie jak najlepszy, piękny rezultat przy zastosowaniu minimalnej liczby zabiegów, czy wstrzyknięć.

Wykonywanie zabiegów nieinwazyjnych często przypomina – jego zdaniem – rzeźbienie lub modelowanie. Można poprawić wygląd twarzy, skorygować asymetrie, zminimalizować oznaki starzenia.

Pewne cechy uwydatniać, coś powiększyć, zmienić strukturę skóry, stymulować powstawanie kolagenu, nawilżać skórę i tak dalej — a wszystko to w magiczny sposób bez użycia skalpela. Dzięki doświadczeniu w dziedzinie stomatologii lepiej rozumie to, jak ważne są proporcje twarzy.

Ale solidną wiedzę trzeba mieć nie tylko na temat pojedynczych zabiegów — trzeba też wiedzieć, jak je łączyć. Które zabiegi najlepiej łączyć? Jaką ścieżką powinny podążać osoby uczące się? 

AK: Łączenie zabiegów to klucz do sukcesu w naszej pracy. Zasady są następujące: nie wolno podawać semi-permanentnych wypełniaczy tam, gdzie wcześniej były podane wypełniacze permanentne. Należy uważać na przeciwwskazania, o których mówię podczas moich warsztatów.

Nie wolno podawać wypełniaczy i botoksu w tym samym obszarze w czasie jednej sesji – wymienia. – Poza tym właściwie wszystkie inne zabiegi mogą być wykonywane w tym samym czasie w ramach jednej sesji. Osobiście lubię łączyć zabiegi z użyciem osocza bogatopłytkowego i nici liftingujących.

Mówiąc o bezpieczeństwie zabiegów nie można zapominać o możliwości wystąpienia powikłań po zbiegu. Jaka jest ich najczęstsza przyczyna?

Najpoważniejsze powikłania po zabiegach z użyciem wypełniaczy to powikłania naczyniowe. Powikłania naczyniowe następują na skutek zatkania lub zablokowania naczynia krwionośnego przez przypadkowo wstrzyknięty preparat. Zablokowanie tętnicy biegnącej na twarzy może doprowadzić do utraty wzroku. Ale wstrzyknięcie preparatu w naczynie to jedna możliwość — równie groźne może być wstrzyknięcie dużej ilości preparatu blisko naczynia, co spowoduje jego ucisk – przestrzega dr Alex Karkhi.

Zapraszamy na szkolenia:

Dr Alexandru Karkhi – chirurg szczękowy, specjalista w dziedzinie zabiegów estetycznych, szkoleniowiec w Dermatic Aesthetic Academy

 

 

 

 

 

Rozmawiała: Barbara Kwiecińska-Kielczyk